Rodzina
wspaniałych lamp audio:
5687,
E182CC, 6463, ECC99, 6350 i 6H6P
<21.05.2004>
|
|
|
Powyżej od lewej: Tung-sol
5687, Mullard E182CC, Telefunken 6463 i rosyjska 6H6P. Cóż takiego ciekawego w tych
lampach? Po pierwsze maja wysoką
transkonduktancję, czyli najprościej mówiąc mają niską oporność wyjściową,
więc doskonale nadają się: -do współpracy z obciążeniem
idukcyjnym jak transformator międzystopniowy (Interstage Transformer), gdzie
czym niższa oporność wyjściową, tym łatwiej zbudować transformator dający
dobre przenoszenie wysokich i niskich częstotliwości. Wysokich, ponieważ czym
wyższa oporność wyjściowa lampy tym bardziej potrzebny transformator o
wyższej impedancji, czyli indukcyjności, czyli musi mieć więcej zwojów, czyli
mieć większą pojemność miedzyzwojową a to pograsza wysokie tony. Co do
niskich tonów to istnieje prosta zależność pomiędzy wzmocnieniem lampy
obciążonej indukcyjnie w funkcji częstotliwości a impedancją transformatora w
relacji do oporności wyjściowej lampy. Upraszczając, dla powyższych lamp o Rp /oporność
wyjściowa/ z zakresu 2-3kohm, potrzebny jest transformator o impedancji nie
mniejszej niż ok 6k, aby spadek dla niskich tonów nie przekraczał powiedzmy
–1dB@20Hz. Te 6k przekłada sie na indukcyjność jakies 45-50 Henrów. -do użycia ich jako driver
lamp mocy, takich jak np. 300B. Cechą niezbyt przyjemna lamp jest to, że przy
pracy w okolicach swojego maksimum możliwości lubią ciągnąć prąd siatką, co oznacza,
że stopień sterujący musi dostarczyć nie tylko napięcie do wysterowania
takiej lampy, ale także prąd. Niska oporność wyjsciowa pozwala lampie oddać
więcej prądu w impulsie, więc taki sterownik zachowuje się lepiej przy
„mocnym graniu”. Stosunkowo duży prąd płynący
przez lampę w połączeniu z niską opornością wyjsciową pozwala łatwiej pokonać
pojemność wejściową lampy mocy i zapewnić szersze pasmo przenoszenia. Średnie wzmocnienie lampy i
to, że jest to podwójna trioda sprawia, że jedną połowkę triody można
wykorzystac jako lmapę wejściową a drugą jako sterownik lampy mocy.
Zastosowanie zbyt duzego wzmocnienia w pierwszym stopniu sprawia, ze kable
sygnałowe zaczynaja sie zachowywac jak antena i zbierać zakłocenia z
otoczenia. Można powiedzieć, że cała
rodzina znakomicie może zastapić najpopularniejszy chyba sterownik 6SN7,
oferując same zalety w porównaniu do 6SN7 przy zachowaniu identycznego
wzmocnienia. Można swobodnie wybierać pracę lampy jako anode follower, SRPP,
obciążenie indukcyjne czy oporowe. Jedna połowka pracująca jako anode
follower a druga jako wtórnik katodowy itd. Lampy stosowane przeze mnie
pracują w dwóch punktach pracy: 90V/11mA/-3V i 250V/15mA/-10V. W tych
punktach pracy badane przeze mnie lampy osiagały prawie identyczne parametry.
Szczególnie 6H6P i 6463, które okazały się być IDENTYCZNE! Do tego stopnia są
takie same, że zgadza sie nawet nachylenie/transkonduktancja, więc i Rp.
E182CC i 5687 mają drobne
odchyłki, szczególnie dla wyższego napięcia, ok 1V na siatce, co i tak nie jest
dużo i praktycznie bez znaczenia w układzie autobiasu. Czy nie jest dziwne, że
lampy tak inaczej wyglądajace mają takie same parametry? Szczególnie godna uwagi jest
6H6P, gdyż można ja kupić za grosze, ułamek ceny nawet słowackiej ECC99 JJ. |
|
|